kalendarze

Zainspirowana cudownymi kalendarzami Enczy przygotowałam
dwa – dla mnie i mojego M. Miały być praktyczne, więc dodatków minimum.
Myślę, że bez problemu przetrwają cały roku użytkowania:)

DSC_1991

DSC_1993

DSC_1989

DSC_1990

Pozdrawiam:)

17 komentarzy:

  1. Rewelacyjne! Widzę, że kalendarze Enczy inspirują nie tylko mnie :) Drugi to mój faworyt! Rewelacyjnie dobrane kolory!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne zwłaszcza te niebieski :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne :) Ten niebieski bardzo energetyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki:) Turkusowy jest mój, z tym drugim dla M. nie bardzo mogłam szaleć - musiało być mini-minimalistycznie:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Oby znalazły się w nich zapiski samych dobrych zdarzeń! Piękne!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. super wyszly - ja caly czas podziwiam Twoj talent i umiejetnosc wplatania tych przeszyc. zapraszam na candy wreszcie dodane :)

    OdpowiedzUsuń
  7. szał kelandarzowy trwa a mój leży i straszny okropną okładką,czas się za niego zabrać,chyba też wymyślę coś z sentencją :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne! Ja mam słabość do brązów :)Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Oryginalne i praktyczne, czyli idealne połączenie. Super.

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu, wreszcie mogę nadrobić podziwianie Twoich prac... podziwiam kalendarze, pudełeczka (na widok białego oniemiałam z wrażenia), pudełko na kredki - cudowny pomysł! Bardzo lubię do Ciebie zaglądać, cieszy mnie również, że dołączyłaś do grona moich obserwatorów :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudne! Zwłaszcza ten z kontrastowym, pomarańczowym guziolem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. rewelacyjne! ogromnie mi sie podobaja!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słówko:)