W maju na blogu ILS-Romantyczny
zapraszamy Was do zabawy z motylową mapką.
Oto moja interpretacja:
W pracy wykorzystałam moje ulubione kwiaty,
skręcane tym razem… z cieniutkiej bibułki.
Taki mój eksperyment na zwiększenie objętości;)
Na jeden kwiat użyłam kilkanaście warstw bibułki.
Po wycięciu wykrojnikiem (chociaż spokojnie można to
zrobić nożyczkami wg przepisu na zawijane kwiaty:)
podzieliłam bibułki na 2 warstwy
i jedną z nich przesunęłam o połowę płatka.
Kwiat możemy zawijać na drewnianym patyczku -
przy cieniutkiej bibule to zdecydowanie ułatwia zwijanie,
(bez tego wszystko bardzo szybko się plącze).
Na koniec musimy pamiętać
o sklejeniu wszystkich warstw bibuły.
Kwiat ma dużą objętość, ale jest jeszcze bardzo delikatny
– polecam 2,3-krotne spryskanie lakierem do włosów:)
Piękne te kwiatuszki i niezła sztuczka z lakierem do włosów :)dzięki za wskazówkę :*
OdpowiedzUsuńBardzo fajna kartka :) mi zawsze cienkie papiery niemiłosiernie sie plączą przy zwijaniu :(no ale bez wykrojnika robię.
OdpowiedzUsuńOo, wspaniała :) I spryty sposób na kwiatki :)
OdpowiedzUsuńZachwycająca kartka :)i dziękuję za podzielenie się patentem na otrzymanie tak ślicznych kwiatów, pełnych objętości ;) pozdrawiam !
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba ta kartka, szczególnie jej kolory :))
OdpowiedzUsuńśliczna karteczka. Bardzo ładne połączenie kolorów :)
OdpowiedzUsuńCudne te kwiaty ;D a praca piękna!!!
OdpowiedzUsuńPiękna kartka :)
OdpowiedzUsuńDokładnie w ten sam sposób robię moje kwiaty, kiedy chcę aby były bardziej pełne :)
a ja chciałam zapytać, którym wykrojnikiem wycinasz te kwiaty? :)
OdpowiedzUsuńSuper blog, bardzo pomocny :)
OdpowiedzUsuń