Ogromnie dziękuję za miłe komentarze pod poprzednim postem :D
i pozdrawiam wszystkich zaglądających:)
Cieszę się, że choć raz udało mi się zgłosić na początku wyzwania, a to dlatego,
że kopertówki zawładnęły mną na dobre i męczę je w każdej postaci...:)
Ta jest trochę inna, bo pojedyncza. Damaski Eight (piękne skądinąd;)
są jednak trochę za grube na podwójne składanie.
A dzięki temu kopertówka bez problemu się otwiera:)
Przód to także powrót do moich skręcanych kwiatków z papieru czerpanego...
już się za nimi stęskniłam;)


Piękna, kwiatki również cudne :) Bardzo ładnie wygląda część wycięta z wykrojnika :)
OdpowiedzUsuńświetny pomysł z użyciem wykrojnika:) pięknie się prezentuje:)
OdpowiedzUsuń